Zadbaj o swojego pupila

Nie tylko w Polsce, ale praktycznie na całym świecie istnieje problem zbyt dużej ilości psów. Mianowicie nie ma stałej kontroli nad ich rozmnażaniem i powielaniem. Często dzieje się to poza hodowlami czy też schroniskami. Usystematyzowanie tej sytuacji a przede wszystkim jej dokładna kontrola jest, więc niemożliwa. Można jedynie starać się zadbać o ten element w momencie posiadania własnego psa, prowadzenia hodowli jakieś rasy lub też schroniska. Wtedy to najskuteczniejszym sposobem na zrealizowanie takiej kontroli jest sterylizacja, która to też jest najbardziej popularna. Jednak, aby była skuteczna musi zostać odpowiednio wykonana a przede wszystkim trzeba to zrobić w konkretnym terminie.

 

Tylko u weterynarza

Najgłupszym pomysłem świata są liczne sposoby na wykonanie samodzielnej sterylizacji psa, jakie pojawiają się w internecie czy też innych miejscach. Chcąc zaoszczędzić na wizycie u weterynarza można tylko zaszkodzić swojemu pupilowi a nawet narazić się na odpowiedzialność za znęcanie się nad zwierzętami. Dlatego, też wszelką sterylizację należy wykonywać tylko i wyłączenie w gabinecie wykwalifikowanego weterynarza. I to w odpowiednim czasie. Przede wszystkim nie należy tego robić tuż przed cieczką. Nie mamy, bowiem pewności, kiedy to jajniki kończą swoją aktywność i wykonując ten zabieg na szybko przed cieczką możemy doprowadzić do całkowicie zbędnych uszkodzeń ciała u psa. Zabiegu sterylizacji nie można również robić w trakcie cieczki. Jest to absolutnie zakazane gdyż może prowadzić do zakażenia a w konsekwencji nawet do śmierci ukochanego psiaka. Najlepszym momentem jest, więc zaczekać do końca cieczki i zrealizowanie zabiegu po cieczce. Wtedy to można pozbawić psa wszystkich niezbędnych narządów i w ten sposób kontrolować populację.

 

Ryzyko sterylizacji

Sam zabieg sterylizacji nie należy do jakichś specjalnie ryzykownych, choć oczywiście zdarzają się przy nim przypadki tragiczne. Oprócz nich można się również spotkać z nietrzymaniem moczu u pupila czy też procesem laktacji, który już nie powinien przecież występować. Nie są one jednak na tyle uciążliwe, aby pies miał z tego powodu jakieś duże problemy. Wskazują jednak na zaburzenia hormonalne w jego organizmie, które warto skonsultować ze specjalistą – lekarzem weterynarii.